Przekładaniec miłosny


 autor artykułu Ona lezała najpierw na plecach potem położyła się na bok ja w tym czasie cały czas atakowałem nie przejmując się niczym. Nasz miłosny przekładaniec był czymś w rodzaju tańca godowego. Byliśmy dla siebie stworzeni. Ona i ja razem ale miałem też swoją słodką tajemnicę. Ona nie wiedziała że stosowałem tabletki Maxorman. Gdyby się dowiedziała z naszego przekładańca byłyby nici bo co by sobie pomyślała że ten wspaniały seks jest zasługą technik jakie stosuje się na powiekszanie penisa . Przecież to jest dla faceta wstyd sam w sobie i kobiety o swoich partnerach czy kochankach takich rzeczy wiedzieć nie powinny. Nasz miłosny przekładaniec zmierzał do finału razem jednoczesnie postanowiliśmy spróbować osiągnąć orgazm żeby nasze szczytowanie było spójne i godne jak najwyższych lotów i seksualnych uniesień. Aby nasze spotkanie przeszło do historii tych uniesień po których żadna kobieta nigdy nie zapomni tego właśnie mężczyznę.

Risco Zero – Blog Zone