autor artykułu

Przyznała że zaszalał z maxormanem.


Zawsze był ambitny. Gdy raz coś postanowił, szedł na całość. Po tym, jak przeczytał dziesiątki opinii o preparacie maxorman, zamówił od razu kilka. „Skoro działa, to zadziała jeszcze lepiej przy mocniejszej kuracji” – uznał. Zamiast zalecanych dwóch kapsułek dziennie, brał cztery, a czasem nawet pięć. Do tego dodał intensywne ćwiczenia kegla, pompki i masaż. Zaszalał totalnie. Po czterech tygodniach jego penis zaczął się zmieniać w oczach. Z początkowych 12 cm w erekcji skoczył na 15, potem 17, a po dwóch miesiącach mierzył już 19,5 cm długości i prawie 14 cm w obwodzie. Żyły nabrzmiały, skóra była napięta jak na bębnie, a erekcja tak twarda i długotrwała, że sam się czasem dziwił. Seks z jego dziewczyną, Natalią, stał się czymś zupełnie nowym. Początkowo Natalia była zaskoczona. „Kochanie, zwolnij… jest taki wielki, że aż boli” – mówiła na początku. Ale Michał nie odpuszczał. Kontynuował swoją „szaloną” kurację, a efekty rosły z tygodnia na tydzień. Wtedy Natalia nie wytrzymała. Leżeli w łóżku po kolejnym, długim i intensywnym stosunku. Natalia, wciąż zdyszana, z policzkami czerwonymi z rozkoszy, spojrzała na niego i powiedziała cicho: – Przyznaję… zaszalałeś z tym maxorman. Totalnie oszalałeś. Ale … nigdy w życiu nie czułam czegoś takiego. Jeszcze nikt wcześniej nie wypełnił mnie do tego stopnia. Jesteś najlepszym kochankiem jakiego miałam. Michał uniósł brew. Natalia kontynuowała, głaszcząc jego wciąż półtwardego, ogromnego penisa: – Na początku myślałam, że to będzie za dużo. Że będzie boleć albo że nie będę mogła go całego wziąć. A teraz?. Nie mogę bez niego żyć. Wypełnia mnie tak idealnie, trafia w miejsca, o których nie wiedziałam, że istnieją. Dochodzę tak mocno, że czasem płaczę z rozkoszy. Jak mnie bierzesz od tyłu, czuję go aż w brzuchu. A jak ssę… ledwo mieści mi się w ustach i to jest takie podniecające. Przyznała szczerze, że przed kuracją ich seks był „w porządku”, ale teraz stał się uzależnieniem. Chciała go codziennie – rano, po pracy, w nocy. Fantazjowała o nim w ciągu dnia. Nawet jej koleżanki zauważyły, że chodzi uśmiechnięta i bardziej pewna siebie. – Zaszalałeś i dobrze zrobiłeś – powiedziała w końcu, całując go w szyję. – Bałam się, że to będzie jakaś ściema, a ty naprawdę masz teraz największego penisa, jakiego kiedykolwiek widziałam. I nie tylko duży… jest taki twardy, gorący i piękny. Czuję się przy tobie jak prawdziwa kobieta. Michał uśmiechnął się z dumą. Jego szaleństwo z maxorman przyniosło efekty, których nawet nie spodziewał się w najśmielszych marzeniach. Nie tylko rozmiar – poprawiła się wytrzymałość, kontrola wytrysku, intensywność orgazmów. Natalia zaczęła dochodzić nawet z samej penetracji, czego wcześniej prawie nie doświadczała. Historia pokazuje, że czasem warto pójść o krok dalej. Przy rozsądnym szaleństwie i słuchaniu organizmu efekty mogą być spektakularne. Nie tylko powiększył mu penisa – całkowicie odmienił ich życie intymne i wzmocnił związek. Natalia już nigdy nie wróci do „średniego” seksu. A On wie, że warto było zaszaleć.

Risco Zero – Blog Zone